Na dziś była zaplanowana mała wycieczka na plażę (oraz zamówiona pogoda). Wszystko się sprawdziło, pogoda zdecydowanie nie-duńska. Pojechaliśmy na plażę w Tisvildeleje, razem z piłkami, bulami, muffinkami i sokami. A, frisbee też było.
Morze: chłodne, czyste, słone. Troszkę wiało, ale do przeżycia.
Wakacyjnie było, teraz pada, jak w Polsce przez cały niemal sierpień.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz