poniedziałek, 31 sierpnia 2009

jak oni zasuwają

I to niby Polacy szybko mówią ;) c'mon, Duńczycy nie są gorsi. Gorzej, że czasem kiepsko ich zrozumieć. Ale całe szczęście podejrzewałam, że będzie tragicznie z rozumieniem ich, więc nie jest tak źle. I są nawet otwarci i przyjaźni (póki co ;).
Mam nadzieję, że za tydzień, dwa będzie lepiej, w końcu najlepiej uczy się języka w na miejscu. Tylko muszę się przełamać i mówić po barbarzyńsku, a nie schodzić na angielski :)

Muszę przyznać, że nieźle mają tu opracowane narzędzia do integracji. Nic tylko robić notatki i wykorzystać potem w PL. Dziś robiliśmy film (w stylu dogmy), wieczorem zobaczymy co wyszło z naszej Nord Side Story (Nordiske Gang Production). Dwa gangi, podłoże konfliktu: dostęp do sieci bezprzewodowej, przypadkowe spotkanie pod prysznicem i cyk. Zabawa na 102.

Rano słoneczko, teraz pada, na lunch była dobra szama. Chyba zostało mi rymowanie z naszego musicalu.

Slut.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz